Zobaczcie jak to wyglądało.
Rozpoczynamy nasz nowy projekt 2017-2018
wtorek, 7 marca 2017
Pierwsze koty za płoty
czwartek, 2 lutego 2017
Ferie - czyli praca, zabawa i dużo nowości! :)
Karb przywitał nas zaskakująco entuzjastycznie, choć to nasze pierwsze kroki na nowej dzielnicy, jeszcze trochę po omacku, to dzieci okazały się być świetnymi przewodnikami oraz niezastąpionymi kompanami zabaw. Mieliśmy jedno umówione miejsce spotkań - boisko szkoły podstawowej w starej części Karbia. Spotkania odbywały się co dwa dni, kończąc każde animacje nie mogliśmy doczekać się kolejnych, tyle było w nich energii ;) Gdy przyjeżdżaliśmy, boisko było praktycznie puste jednak już po chwili zapełniało się dziećmi, które wypatrywały nas z okien. Tak, więc co ciekawego robiliśmy…?W ferie wspólnymi siłami udało nam się zbudować labirynt, którego przejście opierało się na wzajemnym zaufaniu oraz znajomości kierunków i okazało się być wcale nieprostym wyzwaniem. W jednym z feriowych dni postanowiliśmy zorganizować wielką bitwę śnieżną o flagi, podzieliliśmy się na 2 drużyny, zbudowaliśmy śnieżne bazy, które chroniły nas przed nieprzyjacielem. Zabawa była tak samo przednia podczas budowy baz, jak i samego przebiegu bitwy. Kompletnie zapomnieliśmy o upływającym czasie, a tym bardziej o panującym wokół nas mrozie. W inny dzień wykorzystaliśmy panele ze Szkoły Mobilnej oraz pograliśmy w kilka zabaw ruchowych, rzecz jasna nie zabrakło berka, murarza, baba Jagi oraz zabawy w pif- paf. W drugim tygodniu ferii postanowiliśmy dosłownie podkoloryzować atmosferę za pomocą naturalnych barwników do śniegu. Dzieci stworzyły za ich pomocą kolorową planszę i rzucały śnieżkami do celu. Udało nam się również zagrać w jedną z naszych ulubionych gier “ulice”, dzieciakom chyba również przypadła do gustu, bo nie mogły się oderwać od grania. Oczywiście w ferie, jak to w ferie, nie mogło zabraknąć zjeżdżania z górki na sankach, dupolocie czy po prostu na kawałku kartonu i gąbki. Ważne było, by zjeżdżać razem, im więcej osób, im szybciej, im dalej, tym lepiej. Zatem pełni energii i pozytywnych doświadczeń zdobytych w ferie, z niecierpliwością czekamy na dalsze spotkania z dziećmi, tym razem już w grupach, z którymi - mamy nadzieję, przyjdzie nam świetnie się bawić przez cały rok. Nie samym Karbiem jednak żyjemy! :)
Na Bobrku dalej spędzaliśmy czas na świeżym powietrzu. Zagraliśmy w grę terenową, gdzie najpierw trzeba było odnaleźć 10 zadań ukrytych w zakamarkach na placu Drzymały - do dziś jednej zagadki nie odnaleźliśmy =) a następnie wykonać zadanie. Co w zdaniach? Budowaliśmy igloo, ustawialiśmy się wg nr buta wcale ze sobą nie rozmawiając, rozwiązywaliśmy zagadki rebusy słowne. Graliśmy także w berka-ogonka, w murarza, w pasterza, który prowadzi swoje owce w labiryncie, ulepiliśmy nawet bałwana wbrew pogodzie, która sprawiła, że śnieg wcale nie chciał się lepić - dlatego nasz bałwan leży =)
Rozbark też nie próżnuje - dobra zabawa sprzyja dobremu poznaniu się :) Karolina coraz lepiej odnajduje się na dzielnicy, zapamiętuje coraz więcej imion i daje się poznać instytucjom, z którymi dotychczas współpracowaliśmy. W końcu ma dzielnego przewodnika - Basię ;)

Czas po feriach, to okres intensywnej pracy biurowej, związanej z odkrywaniem tajników projektu i już wszyscy nie potrafimy się doczekać powrotu na podwórka... Ale to już niedługo! =)
wtorek, 24 stycznia 2017
Hu, Hu, Ha – zima wcale nie jest zła!
Styczeń dobiega końca
a wraz z nim i ferie. Nietypowo, bo tak wcześnie, ale za to intensywnie
i na świeżym powietrzu. Dzieci z Bobrka, Rozbarku i Karbia na pewno nie mogą
narzekać na nudę, bo ten wolny od nauki czas wypełniamy im grami i zabawami
podwórkowymi. W zeszłym tygodniu dość mocno mroziło i nie udało nam się ulepić
bałwana, ale z wielką determinacją lepiliśmy śnieżki i bitwa się odbyła! I to
niejedna. piątek, 20 stycznia 2017
Ferie w plenerze ;)
W tym tygodniu za nami zabawy w śniegu, gra w łowy i zabawy ruchowe. Chociaż mróz trzymał, a ja wracając do domu wchodziłam do centrum handlowego by włożyć ręce pod zimną wodę to uważam to za dobry czas. Fajnie spotkać osoby z poprzednich grup, poznać nowe i widzieć uśmiechy na twarzach dzieci. Przed nami jeszcze jeden tydzień ferii, mam nadzieję, że nadal biały tylko troszkę cieplejszy, żeby śnieg nam się kleił. Wciąż marzy nam się zrobienie ogromnego bałwana! ;)
środa, 21 grudnia 2016
Razem możemy więcej!
Po wigilijkach z podopiecznymi spotkaliśmy się też jeszcze z naszymi wolontariuszami, partnerami, dobrymi duszami, które przyczyniają się do tego, że czasem nasze zwariowane inicjatywy realizują się w rzeczywistości. To dzięki temu, że byliście z nami rok 2016 wypełniony był mnóstwem atrakcji dla małych i dużych, pozytywną treścią i wspaniałymi ludźmi.
Drodzy, dziękujemy Wam
za dobre serce, które pochyla się nad tymi, którzy potrzebują pomocy,
za dobrą duszę, która przynagla do czynienia dobra,
za beziteresowną pomoc i życzliwość,
za uśmiech na twarzy i energię do działania.
wtorek, 20 grudnia 2016
Bobrek świątecznie
Dwa dni po wigilijce Robarku także i Bobrek świętował zbliżające się Boże Narodzenie a także podsumowywał ponad rok zajęć. Mnóstwo wspólnych przeżyć, pięknych wspomnień i prawie tysiąc zdjęć do obejrzenia =) Ale tradycyjnie, po odszukaniu pierwszej gwiazdki zaczęliśmy opłatkami i kolacją, razem pośpiewaliśmy i rozwiązaliśmy quiz przygotowany przez Dominikę. Podczas naszego spotkania świętowaliśmy również urodziny Pauliny i Ricarda, choć to nie prezenty urodzinowe były tymi najbardziej wyczekiwanymi.
Kolejny raz dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się spełnić kilka marzeń poprzez akcję List do Dzieciątka. Popatrzcie sami jakie reakcje wzbudziły Wasze prezenty.
Rozbark świątecznie
DZIĘKUJEMY W IMIENIU PODOPIECZNYCH I ICH RODZEŃSTWA
piątek, 16 grudnia 2016
Mikołajkowy Konkurs Talentów na Bobrku
Za nami pierwszy Mikołajkowy Konkurs Talentów na Bobrku!
Całe przedsięwzięcie od początku do końca (no prawie) wymyśliła, przygotowała i poprowadziła nasza grupka, a w zasadzie jej część, bo nie wszyscy mieli ochotę się zaangażować. Celem projektu było zorganizowanie konkursu talentów dla młodszych dzieci uczęszczających do SP
niedziela, 11 grudnia 2016
Mikołaje i renifery =)
Tak, to my - Mikołajki lub jak nazwał nas jeden Pan na Bobrku siostry Mikołaja =)
choć w tym roku w naszym stadzie znalazło się też kilka reniferów =)
choć w tym roku w naszym stadzie znalazło się też kilka reniferów =)
Ale nie o nas tu chodzi, lecz o ten jeden fajny dzień w roku kiedy każde spotkane przez nas dziecko w dzielnicy Bobrek i Rozbark sięga po garść słodyczy do naszych wypchanych mikołajowych toreb. 6.grudnia to dzień pełen radości, niespodzianek, po prostu sympatyczny,
bo nie trzeba NIC, by dostać COŚ. Chodzi po prostu a to, by BYĆ i się spotkać.
bo nie trzeba NIC, by dostać COŚ. Chodzi po prostu a to, by BYĆ i się spotkać.
poniedziałek, 21 listopada 2016
KULTURALNY MIESIĄC NA ROZBARKU
Za nami dość
emocjonujący czas, pełen kulturalnych wydarzeń. W czwartek miałyśmy z Kasią
okazję uczestniczyć w Dniu Kultury Romskiej, który zorganizowała Szkoła
Podstawowa nr 16 w Teatrze Rozbark. Przepiękny dzień, piękna atmosfera i
jeszcze piękniejsze dziecięce talenty. Dzień ten zacierał polsko romskie
granice, wszyscy byliśmy jedną rodziną poznającą kulturę romską.
Przedstawieniem „Jasnowłosa” w wykonaniu świetlicy Amaro
Strycho przezywamy do dziś. Piękna i wzruszająca historia o miłości, o
tolerancji, o równości i pochodzeniu białych ludzi ;) Przyznam, że miałam łzy w
oczach i rozpierała mnie duma, zwłaszcza, że sporą część małych artystów znamy z
bobrkowskich podwórek ;)
Skoro
już przy Rozbarku jesteśmy pozwólcie, że opowiem Wam, co u nas słychać. Przez
cały listopad pracowaliśmy nad projektem dziecięcym „Piżama Party”. Cel teoretycznie
prosty – dobra zabawa, zorganizowanie czasu dla znajomych, nauczenie znajomych
nowych gier. Podział zadań poszedł nam dość gładko. Dwóch Mateuszów zajęło się
organizacją budżetu oraz bufetu, Damian koordynował prace, a dziewczyny za
zadanie miały poprowadzenie poszczególnych zabaw. Dodatkowo Paulina miała zająć
się projektem zaproszeń i podziękowań, Vanesska projektem dekoracji, Oliwia
koordynacją sprzątania po imprezie. Oliwia i Vanessa dodatkowo mały zająć się
muzyką w tle. A ja? Miałam za zadanie nauczyć się stać obok. Lubię, gdy działania,
w które się angażuje wkłada się 100% zaangażowania, więc często biorę na siebie
obowiązku innych. Tym razem wszyscy uczyliśmy się konsekwencji swoich zachowań
i decyzji, a ja uczyłam się, że nie muszę odpowiadać za innych. Patrząc na
czas, jaki nasze dzieciaki miały oraz ilość osób, jaka musiała się ze sobą
dogadać (i skonfrontować swoje wizje) powstała nam świetna impreza. A raczej
impreza o ogromnym potencjale.. i może to presja tego potencjału spowodowała,
że w praktyce nie było tak idealnie.. Na szczęście główny cel został osiągnięty
– osoby towarzyszące miały zorganizowany czas i dobrze się bawiły, a na pewno
inaczej niż, na co dzień. A my mogłyśmy spojrzeć na naszych podopiecznych z
innej perspektywy. Jestem dumna z pracy, jaką w tej projekt włożyli chłopcy – zarówno
na etapie przygotowań, jak i podczas imprezy. Stworzyli piękny regulamin,
przygotowali dokładny budżet, nie zapomnieli podczas planowania listy zakupów o
najdrobniejszych szczegółach (zaplanowali ciepły posiłek, przemyśleli
odpowiednią ilość napoi, przygotowali szwedzki stół, a nawet nie zapomnieli o
takich drobiazgach jak cukier do budyniu, który chcieli ugotować ;)). Nasz
koordynator dokładnie pilnował stworzonego planu imprezy, starał się
przydzielać obowiązki, postarał się o różnorodność gier planszowych oraz w
sytuacjach konfliktowych ratował sytuację wykonując obowiązki innych, ale co
najważniejsze – zadbali o swoje osoby towarzyszące. Pomimo wszystkich emocji,
które towarzyszyły mi pod koniec naszej imprezy uważam, że dla chłopaków warto
było zorganizować ten projekt. Mam nadzieję, że nie będą się bali podejmować
kolejnych wyzwań ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




