wtorek, 15 listopada 2011

Gdzie kucharek sześć...

...no, my jeszcze mamy, co jeść. 14-go listopada pierwsza grupa chłopaków z Bobrka rozpoczęła warsztaty kulinarne. Zaczęliśmy od smażonki, czyli starej dobrej jajecznicy. No i wyszła naprawdę pysznie! Chłopcy się napracowali; najpierw sami zrobili zakupy, a potem wszystko przygotowali: dzielnie kroili cebule (obyło się bez łez), durzucili też równiutko pokrojoną kiełbasę i boczek oraz sznytlok=)Kamil profesjonalnie rozbijajł jajka (a było ich trochę) a Artur jak zawodowy kucharz stał przy woku, póki danie nie było gotowe. Na koniec wszyscy zasiedliśmy do stołu i to zjedzenie wspólnie wypracowanej jajecznicy okazało się chyba najtrudniejsze=) Nie żeby była niedobra, bo wręcz przeciwnie, ale chłopaki raz po raz wybuchali salwami śmiechu. W tej wesołej atmosferze wymyślili już kilka propozycji dań na kolejne zajęcia. Hmm... ponoć mężczyźni to najlepsi kucharze. Już wkrótce przekonamy się jak w kuchni poradzi sobie druga grupa, gdzie chłopców w sztuce kulinarnej wspierać będą dziewczyny.
Kasia Kukucz

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza