sobota, 22 kwietnia 2017

Zmiany, zmiany, zmiany


Dziś będzie o zmianach. Bo towarzyszą nam non stop. Zmienia się pogoda (i to tak dość skrajnie w kwietniu), zmienił się skład naszej grupy, zmieniają się miejsca, które odwiedzamy. Zmieniamy się my. Nieustannie próbujemy się dogadać, poznać, polubić. Widujemy się tak często, że sporo już o sobie wiemy, a jednak ciągle coś nas zaskakuje. To, co wiemy na pewno, to to, że nudzić się u nas nie można. Zobaczcie co robiliśmy w minionych tygodniach.



piątek, 21 kwietnia 2017

Kwiecień na Rozbarku


Od ostatniego postu minęło trochę czasu, nie myślcie, że nie działamy. Jest wręcz przeciwnie, tyle się u nas dzieje, że w natłoku codzienności gubimy ten czas by zasiąść przed komputerem i opowiedzieć Wam co u nas się dzieje. Większa częstotliwość zajęć wymagała od nas (a przynajmniej ode mnie) odnalezienia się w nowej rzeczywistości i ułożenia sobie planu pracy na nowo. Na szczęście nasze dzieciaki cenią wspólny czas i relacje. Oprócz propozycji rozwijania swoioch talentów i poszukiwania nowych, atrakcyjnych zajęć wracamy do tych podstawowych gier podwórkowych i znanych nam z dzieciństwa gier. W kwietniu motywem przewodnim naszych zajęć była Wielkaność. Pojechaliśmy szukać słodyczy w wielkanocnym labiryncie, braliśmy udział w warsztatach plastycznych, a nawet integrowaliśmy się z grupą z Karbia podczas zajęć prowadzonych przez Alę (bardzo dziękujemy!), szukaliśmy wielkanocnych pisanek (balonów) oraz rozwiązywaliśmy zagadki o świątecznych tradycjach. A w między czasie rozwijaliśmy naszą kreatywność podczas zabaw oraz pracowaliśmy nad naszą kondycją po zimie. 

czwartek, 23 marca 2017

Działamy!

Pora na krótką relację z tego, co u nas, czyli w dzielnicy Bobrek. Macie mnóstwo zdjęć do obejrzenia, bo bardzo dużo się u nas dzieje. Z każdym tygodniem dowiadujemy się o sobie nowych rzeczy, integrujemy się i budujemy relacje. Jest burzliwie, nie brakuje spięć i konfliktów, ale jest też miło i zabawnie, a nawet "po dżentelmeńsku" bo z okazji Dnia Kobiet Bartek przyniósł dla wszystkich dziewczyn piękne tulipany =)
Spędzamy czas w dzielnicy, na wyjazdach i w salce w Miechowicach. Na dzielnicy stawiamy na zabawy ruchowe, bo pełno w nas energii pomysłów jak wspólnie się bawić. Mamy takie fajne gry, że często dołączają do nas inne dzieci, a wiadomo, im nas więcej, tym lepiej (choć nie zawsze). Gramy w piłkę nożną siatkówkę, gorącego kartofla, podbój świata, czy po prostu w ty go. Wymyślamy zabawy z wykorzystaniem liny i jak najciekawsze zadania do gry terenowej.

środa, 15 marca 2017

Miłe początki - Rozbark ;)

Za nami już prawie dwa tygodnie wspólnej rozbarskiej przygody. Z każdym dniem poznajemy się coraz lepiej odkrywając swoje słabsze i mocniejsze strony oraz integrując się ;)
Od tego roku spotykamy się cztery razy w tygodniu co wymaga od nas wszystkich większego zaangażowania. Za nami już pierwsze zajęcia wyjazdowe - pojechaliśmy do Egiptu zwiedzać piramidy i rozswzyfrowywać hieroglify, dużo integrujących zabaw i gier, gra terenowa,  próby stworzenia wspólnego kontraktu i ustalenie planu zajeć, który będzie nas rozwijać oraz nauka gry w Squasha. A większość zajęć kończymy mini-koncertem zdolnego Krzysia lub wspólnym śpiewem.









wtorek, 7 marca 2017

Pierwsze koty za płoty



Wiosna tuż, tuż, po śniegu nie ma już śladu, pora ruszyć na podwórka. Grupa z Bobrka ma za sobą już 3 pierwsze zajęcia. Na razie jest zabawowo, integracyjnie i całkiem miło =) Dużo się śmiejemy, wygłupiamy, jest luźno i swobodnie. Dzięki temu, że spędzamy ze sobą sporo czasu to coraz lepiej się poznajemy, dowiadujemy się o sobie coraz więcej nowych rzeczy i pracujemy nad zasadami, które chcielibyśmy wdrożyć w nasze spotkania. Za nami mnóstwo zabaw podwórkowych - jak dotąd udało nam się nie zmoknąć =) wycieczka do Tarnowskich Gór oraz pierwsze spotkanie w Miechowicach, gdzie korzystamy z sal parafii ewangelickiej.
Zobaczcie jak to wyglądało.


czwartek, 2 lutego 2017

Ferie - czyli praca, zabawa i dużo nowości! :)

Karb przywitał nas zaskakująco entuzjastycznie, choć to nasze pierwsze kroki na nowej dzielnicy, jeszcze trochę po omacku, to dzieci okazały się być świetnymi przewodnikami oraz niezastąpionymi kompanami zabaw. Mieliśmy jedno umówione miejsce spotkań - boisko szkoły podstawowej w starej części Karbia. Spotkania odbywały się co dwa dni, kończąc każde animacje nie mogliśmy doczekać się kolejnych, tyle było w nich energii ;) Gdy przyjeżdżaliśmy, boisko było praktycznie puste jednak już po chwili zapełniało się dziećmi, które wypatrywały nas z okien. Tak, więc co ciekawego robiliśmy…?
W ferie wspólnymi siłami udało nam się zbudować labirynt, którego przejście opierało się na wzajemnym zaufaniu oraz znajomości kierunków i okazało się być wcale nieprostym wyzwaniem. W jednym z feriowych dni postanowiliśmy zorganizować wielką bitwę śnieżną o flagi, podzieliliśmy się na 2 drużyny, zbudowaliśmy śnieżne bazy, które chroniły nas przed nieprzyjacielem. Zabawa była tak samo przednia podczas budowy baz, jak i samego przebiegu bitwy. Kompletnie zapomnieliśmy o upływającym czasie, a tym bardziej o panującym wokół nas mrozie. W inny dzień wykorzystaliśmy panele ze Szkoły Mobilnej oraz pograliśmy w kilka zabaw ruchowych, rzecz jasna nie zabrakło berka, murarza, baba Jagi oraz zabawy w pif- paf. W drugim tygodniu ferii postanowiliśmy dosłownie podkoloryzować atmosferę za pomocą naturalnych barwników do śniegu. Dzieci stworzyły za ich pomocą kolorową planszę i rzucały śnieżkami do celu. Udało nam się również zagrać w jedną z naszych ulubionych gier “ulice”, dzieciakom chyba również przypadła do gustu, bo nie mogły się oderwać od grania. Oczywiście w ferie, jak to w ferie, nie mogło zabraknąć zjeżdżania z górki na sankach, dupolocie czy po prostu na kawałku kartonu i gąbki. Ważne było, by zjeżdżać razem, im więcej osób, im szybciej, im dalej, tym lepiej. Zatem pełni energii i pozytywnych doświadczeń zdobytych w ferie, z niecierpliwością czekamy na dalsze spotkania z dziećmi, tym razem już w grupach, z którymi - mamy nadzieję, przyjdzie nam świetnie się bawić przez cały rok. Nie samym Karbiem jednak żyjemy! :)


Na Bobrku dalej spędzaliśmy czas na świeżym powietrzu. Zagraliśmy w grę terenową, gdzie najpierw trzeba było odnaleźć 10 zadań ukrytych w zakamarkach na placu Drzymały - do dziś jednej zagadki nie odnaleźliśmy =) a następnie wykonać zadanie. Co w zdaniach? Budowaliśmy igloo, ustawialiśmy się wg nr buta wcale ze sobą nie rozmawiając, rozwiązywaliśmy zagadki rebusy słowne. Graliśmy także w berka-ogonka, w murarza, w pasterza, który prowadzi swoje owce w labiryncie, ulepiliśmy nawet bałwana wbrew pogodzie, która sprawiła, że śnieg wcale nie chciał się lepić - dlatego nasz bałwan leży =)

Rozbark też nie próżnuje - dobra zabawa sprzyja dobremu poznaniu się :) Karolina coraz lepiej odnajduje się na dzielnicy, zapamiętuje coraz więcej imion i daje się poznać instytucjom, z którymi dotychczas współpracowaliśmy. W końcu ma dzielnego przewodnika - Basię ;)


Czas po feriach, to okres intensywnej pracy biurowej, związanej z odkrywaniem tajników projektu i już wszyscy nie potrafimy się doczekać powrotu na podwórka... Ale to już niedługo! =)









wtorek, 24 stycznia 2017

Hu, Hu, Ha – zima wcale nie jest zła!

Styczeń dobiega końca  a wraz z nim i ferie. Nietypowo, bo tak wcześnie, ale za to intensywnie i na świeżym powietrzu. Dzieci z Bobrka, Rozbarku i Karbia na pewno nie mogą narzekać na nudę, bo ten wolny od nauki czas wypełniamy im grami i zabawami podwórkowymi. W zeszłym tygodniu dość mocno mroziło i nie udało nam się ulepić bałwana, ale z wielką determinacją lepiliśmy śnieżki i bitwa się odbyła! I to niejedna.  

piątek, 20 stycznia 2017

Ferie w plenerze ;)


Witajcie po dłuższej przerwie. U nas styczeń jest pełen zmian, stąd też ta cisza na blogu. Osoby zaglądające tu regularnie pewnie doczytały, że rozpoczęliśmy nowy Unijny projekt oraz że będziemy działać w formie pracówki wsparcia dziennego. Do tego doszły do nas dwie wspaniałe osoby i pozmieniało się trochę w składzie. Aktualnie trwają u nas bialutkie ferie zimowe, piękny czas dla dzieciaków, więc wyszliśmy w teren poznać go na nowo! Ola, Dominika i Robert podbijają Karb (tak, mamy nową dzielnicę!) poznając dzieci i organizując im w super sposób czas. Kasia i Agnieszka poznają Bobrek na nowo spędzając czas na zabawie, a ja i Karolina na Rozbarku. Chociaż przed nami troszkę pracy papierowej, zapoznawania się i przyjmowania nowości, integracja i zakładanie nowych grup postanowiliśmy ferie zimowe spędzić na dzielnicach. 3 razy w tygodniu każdą grupę można spotkać z pozytywną energią i głową pełną pomysłów. Może was to zaskoczy (a może nie), ale najwięcej dzieciaków czeka właśnie na Karbiu. Na Bobrku i Rozbarku musimy ich troszkę poszukać. Raz jest więcej, raz jest mniej, ale zawsze udaje nam się spędzić fajny czas. 
W tym tygodniu za nami zabawy w śniegu, gra w łowy i zabawy ruchowe. Chociaż mróz trzymał, a ja wracając do domu wchodziłam do centrum handlowego by włożyć ręce pod zimną wodę to uważam to za dobry czas. Fajnie spotkać osoby z poprzednich grup, poznać nowe i widzieć uśmiechy na twarzach dzieci. Przed nami jeszcze jeden tydzień ferii, mam nadzieję, że nadal biały tylko troszkę cieplejszy, żeby śnieg nam się kleił. Wciąż marzy nam się zrobienie ogromnego bałwana! ;)