środa, 3 października 2012

Pniemy się...

Pniemy się w górę!
I nie chodzi tutaj o żadne rankingi, tabelki, cyferki... Pniemy się w górę dosłownie. Nie wiem czy to zasługa musicalu o Tarzanie czy zadziałało jeszcze coś innego, ale postanowiłyśmy wybrać się na ściankę wspinaczkową. Z początku byłam pełna entuzjazmu, zawsze fascynowała mnie wspinaczka (choć bardziej ta na skałkach w naturze), potem jak kubeł zimnej wody zadziałały wszelkie wymagane deklaracje alarmujące jak bardzo niebezpieczny jest to sport. Ale co tam, uznałyśmy, że damy radę! W końcu każda wyprawa na Bobrek też wiąże się z jakimś tam ryzykiem, braniem na siebie odpowiedzialności itp... Udało nam się przekonać rodziców, dziewczynek przekonywać nie trzeba było. A więc w sobotę, nie przejmując się szkołą, wyruszyłyśmy na Szombierki do Centrum Sportu „Skarpa”. Pełne energii i trochę strachu przed nieznanym (albo znanym, ale wysokim =)) stanęłyśmy u progu ściany. Ściany mierzącej 14,5 metra. Czuć było, że dziewczynki są zdenerwowane, my bałyśmy się podwójnie, bo to my, po krótkim szkoleniu, asekurowałyśmy nasze podopieczne. No i okazało się, że dziewczyny miały 2h świetnej zabawy - a my ciężkiej pracy =). Jak małe Tarzanki wdrapywały się w górę jedna po drugiej. I to na samą górę! Nie ukrywamy, sporą motywacją była dla nich oferta Natalii =). Justynka pobijała rekord za rekordem, wchodząc na wszystkie ściany i to w coraz krótszym czasie. Ale i tak jesteśmy dumne z każdej dziewczynki, bo każda z nich przełamała swoje bariery i swój strach. Przy okazji, bardzo dziękujemy Agnieszce i Jackowi, którzy pomagali nam asekurować – wielkie dzięki! A do „Skarpy” pewnie jeszcze wrócimy.

Kacha

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz